środa, października 21, 2009

Nelly Furtado "Mi Plan"


Nelly Furtado
Mi Plan

Universal Music Group, 2009

3.9 / 10





www.nellyfurtado.com
www.myspace.com/nellyfurtado

Wróćmy na chwilę do przeszłości i postawmy sprawę jasno: duet Nelly Furtado z Timbalandem był dokładnie tym, czego skostniała scena muzyki pop potrzebowała. Współpraca amerykańskiego producenta z tą uroczą latynoską zaowocowała w 2006 roku albumem "Loose", będącym moim zdaniem jednym z najlepszych albumów ostatniej dekady. Świeżym, dynamicznym, od początku do końca wypełnionym rewelacyjnymi przebojami.

"Mi Plan" okazuje się być jednak krokiem w zupełnie inną stronę. To muzyczny powrót do początków kariery wokalistki - Nelly odeszła od dyskotekowych podkładów i tanecznych rytmów, jednocześnie mocniej akcentując rolę gitary akustycznej. W połączeniu z elektroniką otrzymujemy album bardzo latynoski, zwłaszcza gdy dodamy do tego fakt, że tym razem wszystkie utwory Nelly zaśpiewała po hiszpańsku. Jest więc dość melodyjnie, momentami trochę romantycznie, ale niestety czasem też trochę nudno.
Niby słucha się tego całkiem w porządku, muzyka jest przyjemna dla ucha, ale... No właśnie, czegoś tu brakuje. Może tej odrobiny szaleństwa i energii, którymi przepełnione było "Loose"? Słuchając tamtej płyty ciężko było usiedzieć na miejscu, nogi same podrywały się do tańca, a ręka mimowolnie podręcała regulator głośności w kierunku "max". Gdy słucham "Mi Plan" wolę raczej siedzieć w fotelu i popijać wino. Ok, rzadko siedzę w fotelu, a jeszcze rzadziej robię to popijając wino, ale ogarniacie różnicę?

Szkoda trochę, że Nelly nie zdecydowała się kontynuować drogi, którą podążyła na "Loose". Mogło być bardzo dobrze, jest tylko nieźle.





piątek, października 16, 2009

czwartek, września 24, 2009

Rock is sexy... and so are we



Finally, it is. The first unofficial mixtape of niezal.pl blog.
This is not the selection of the best or the most important songs of the last decade. Here are the songs perfect for partying, drinking, smoking and, of course, fucking.
So forget about the whole bullshit you're being told all the time, about being good and polite, just download this mixtape, turn the music on, drink vodka, smoke some good shit, have sex and simply enjoy your life. These are the things this mixtape has been made for.

DOWNLOAD LINKS ARE AT THE BOTTOM OF THIS POST

CD1:

01. Franz Ferdinand - Jacqueline
02. The Raconteurs - Steady As She Goes
03. The Killers - Somebody Told Me
04. Yeah Yeah Yeahs - Honeybear
05. Justice vs. Simian - We Are Your Friends
06. Babyshambles - Fuck Forever
07. Santigold - Say Aha
08. Arctic Monkeys - The View From The Afternoon
09. Tiga & Zyntherius - Sunglasses At Night
10. Placebo - Post Blue
11. Little Boots - Mathematics
12. Kaiser Chiefs - Ruby
13. New Order - 60 MPH
14. The White Stripes - Seven Nation Army
15. Gang Gang Dance - House Jam
16. Dandy Warhols - Get Off
17. Empire Of The Sun - We Are The People

CD2:
01. The Last Shadow Puppets - The Age Of Understatement
02. Kasabian - Reason Is Treason
03. CSS - Off The Hook
04. Billy Talent - Fallen Leaves
05. Franz Ferdinand - You're The Reason I'm Leaving
06. Basement Jaxx - Saga
07. Cool Kids Of Death - Butelki z benzyną i kamienie
08. Lily Allen - Not Fair
09. The Libertines - Tomblands
10. Nelly Furtado - Glow
11. Zeromancer - Doctor Online
12. Great Northern - Telling Lies
13. Cut Copy - Lights And Music
14. Le Tigre - TKO
15. CLP - Bass Shake The Ground
16. Modest Mouse - Dashboard
17. Shaw Blades - California Dreamin'




Download links:
Sex, drugs & rock'n'roll - 00's mixtape (both CDs) [rapidshare]
Sex, drugs & rock'n'roll - 00's mixtape (both CDs) - alternative link [mediafire]
Sex, drugs & rock'n'roll - 00's mixtape - CD1
Sex, drugs & rock'n'roll - 00's mixtape - CD2

wtorek, września 15, 2009

Stone Jack Jones

W oczekiwaniu na nowy album jednego z najlepszych singer/songwriterów ostatnich lat, dwa utwory - nieopublikowany wcześniej "Thrill" oraz akustyczna wersja rewelacyjnego utworu "Bread" pochodzącego z drugiego albumu artysty, "Bluefolk".



niedziela, września 13, 2009

Rastasize - "Day by Day"

Utwór ze zdecydowanie jednej z najciekawszych płyt, jaka ukazała się na polskiej scenie reggae na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy.

sobota, września 05, 2009

Shaw Blades - "California Dreamin'"

Już za trzy tygodnie start trzeciego sezonu "Californication". W związku z tym warto przypomnieć sobie utwór z finałowej sceny sezonu drugiego.
Słynny kawałek zespołu The Mamas & the Papas, "California Dreamin'", tutaj w wykonaniu formacji Shaw Blades.

środa, sierpnia 12, 2009

Mi And L'au "Good Morning Jokers"

Mi And L'au
Good Morning Jokers

Borne Recordings, 2009


7.8 / 10





www.myspace.com/miandlauspace

O Mi i L'au wiemy niewiele. Google, last.fm, myspace uchylają nieco rąbka tajemnicy o tym duecie, ale ich historia jest prosta i krótka.
Mi i L'au poznali się we Francji, gdzie ona była modelką, a on pracował w przemyśle muzycznym. Zakochali się w sobie od razu i po krótkim pobycie w Paryżu, dokąd się przeprowadzili, stwierdzili, że rezygnują z dotychczasowego życia i przenoszą się do Finlandii. Obecnie mieszkają w niewielkim domku, gdzieś pośród pełnych ciszy i spokoju fińskich lasów i, odcięci od świata zewnętrznego, spędzają czas na tworzeniu muzyki tylko we dwoje.

Zrobiło się romantycznie?

"Romantyczny" to całkiem dobre słowo na określenie "Good Morning Jokers", drugiego albumu w dyskografii duetu. Istnieje jednak w języku angielskim słowo jeszcze inne, dużo lepiej oddające atmosferę tej płyty. Haunting. Internetowy słownik Cambridge (dictionary.cambridge.org) definiuje je jako "beautiful, but in a sad way and often in a way which cannot be forgotten". W potężnym Collins English Dictionary przeczytać możemy: "having a quality of a great beauty or sadness so as to be memorable". Dla słowa "haunting" w języku polskim nie znajdziemy odpowiednika (słowniki podają takie tłumaczenia jak "pozostający w pamięci" czy "natarczywy", co nie brzmi zbyt przekonująco), a właśnie tym słowem można niemalże perfekcyjnie opisać drugi album duetu.

"Good Morning Jokers" to czternaście delikatnych, nostalgicznych, utrzymanych w około-dream-folkowym klimacie utworów. Oszczędnej muzyce towarzyszy pełen ciepła i uroku głos Mi oraz (nieco rzadziej) niski, męski głos L'au. Istnieje taki zespół jak All My Faith Lost, o którym przeczytałem kiedyś, że ich utwory brzmią, jakby śpiewała je para niespełnionych kochanków. Mi i L'au, choć prawdopodobnie spełnieni (gdyby tak nie było, nie siedzieliby chyba zupełnie sami w domku na odludziu), nie emanują jednak zbytnim optymizmem. W ich utworach dużo łatwiej niż radość odnaleźć można takie elementy jak melancholia czy zaduma.

Niektórzy mogą kręcić głową, że całość jest trochę zbyt smętna, ale właśnie w tej sennej, nieco rozmarzonej atmosferze tkwi główny urok tego albumu. Dla mnie "Good Morning Jokers" to zdecydowanie jedno z ciekawszych odkryć bieżącego roku na około-folkowej scenie. Cieszy mnie ono niezmiernie, zwłaszcza w kontekście mimo wszystko rozczarowującego "Little Hells" Marissy Nadler.

Powiem więcej, to chyba najciekawsza dream-folkowa płyta od czasu debiutu Mountain Home (Marissa Nadler na wokalu, w moim osobistym rankingu jedna z najlepszych płyt ostatniej dekady) z roku 2007. A im dłużej jej słucham, tym bardziej mi się podoba.

niedziela, sierpnia 09, 2009

Team Sleep - "Tomb Of Liegia"

Świetny utwór Team Sleep z roku 2005.

niedziela, lipca 12, 2009

Florence And The Machine - "Drumming"

Jeżeli szukacie dobrej, wakacyjnej płyty, to obok debiutu Little Boots polecam "Lungs" Florence And The Machine. Oto próbka ich twórczości, w postaci kawałka "Drumming".

sobota, lipca 11, 2009

Sally Shapiro - "Love in July"

Najnowszy singiel Sally Shapiro.
Premiera nowej płyty "My Guilty Pleasure" 25 sierpnia.

Love In July